„Inwestycje budowlane są moją największą pasją.
Z powodzeniem realizuję je od 1999 roku.”
- Anna Gregier

Strategia rozwoju infrastruktury drogowej

4.2. Nowoczesne przepisy prawa z dziedziny drogownictwa

Dobre prawo to prawo transparentne. Proces inwestycyjny możemy usprawnić poprzez szybkie, częstokroć reformatorskie działania. Nie boję się tego i to chcę zaproponować.

Przede wszystkim, w mojej ocenie, nowy system przepisów technicznych w drogownictwie nie może ograniczyć się wyłącznie do nowej struktury i hierarchii przepisów i ich zawartości, ponieważ jasne jest, że taki system po bardzo krótkim czasie przestanie sprawnie funkcjonować. Niezwykle ważne są niewątpliwie procedury dotyczące postępowania w sprawach inicjowania, przyjmowania i zmian przepisów, zapewniających ciągłe funkcjonowanie i doskonalenie systemu.

Tworzenie od nowa systemu przepisów technicznych w drogownictwie musi opierać się na kilku podstawowych zasadach:

  1. pełnej jawności i transparentności procesów
  2. podejmowania decyzji – jawne procedury, protokoły i wyniki głosowań. Wszystkie tego typu informacje powinny się znaleźć w Internecie.
  3. uwzględnienie wszystkich grup działających na rynku drogowym, bez szczególnego uprzywilejowania żadnej z nich. Dotychczasowe doświadczenia z tworzeniem różnych dokumentów technicznych pokazały, że większość treści wpisywanych do projektów była w małym zakresie konsultowana wewnątrz środowiska.
  4. stosowanie reguł gry rynkowej, powierzanie opracowań w przetargu publicznym, przy ściśle określonych wymaganiach merytorycznych wobec uczestników. Na terenie kraju istnieje obecnie szereg podmiotów odpowiednio wyposażonych sprzętowo i zatrudniających specjalistów, zdolnych do opracowywania i weryfikacji projektów przepisów.
  5. prowadzenie badań w celu tworzenia i weryfikacji przepisów jest kwalifikowane jako praca badawcza, możliwe jest zatem stawianie wykonawcom wymagań merytorycznych, ponieważ nie ma obowiązku wyboru oferenta wyłączni na podstawie kryterium najniższej ceny. Tworzenie jakiegokolwiek monopolu w dziedzinie opracowywania i weryfikacji projektów przepisów technicznych byłoby szkodliwe dla jakości prac. A tego chcę uniknąć.

Podobnie jest z prawem zamówień publicznych. W mojej ocenie, mimo permanentnych prac dotyczących tej materii, wymaga ono modyfikacji.

Wydaje nam się, iż częstokroć podnoszony w środowisku drogowym problem stosowania poza-cenowych kryteriów wyboru oferty w postępowaniach o udzielenie zamówień publicznych to jedynie część spraw wymagających zmian. Zgadzam się w dużej mierze np. ze stwierdzeniami Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa, która w piśmie adresowanym do wiceprezesa UZP następująco argumentuje swoje opinie:

„(…) stosowanie jedynego kryterium – ceny, staje się nieuczciwą grą w postępowaniach przetargowych, kiedy występują w nich nieuczciwe firmy, nie mające najczęściej swojego wykonawstwa, kadry technicznej, sprzętu i wymaganego doświadczenia, posługujące się jedynie tzw. dobrymi dokumentami pochodzącymi niejednokrotnie z nieautoryzowanych źródeł. I wydaje się, że powyższy problem staje się najważniejszym, wymagającym jak najszybszego rozwiązania. Można zaryzykować stwierdzenie, że przy ustabilizowanym, określonym, sprawdzalnym, weryfikowanym rynku wykonawców robót budowlanych w Polsce z większą wiarygodnością można byłoby stosować jedyne kryterium jakim jest cena. Oczywiście ze sprawnym mechanizmem eliminowania ofert zawierających rażąco niską cenę.

Reasumując tę część stanowiska, Izba uprzejmie informuje, że w przypadku problemów związanych z funkcjonowaniem na polskim rynku nieuczciwych firm, wystąpi z oddzielnymi propozycjami.

(…) W przypadku stosowania poza-cenowych kryteriów wyboru oferty, Izba stoi na stanowisku, że (…) przede wszystkim powinno zostać zdefiniowane i wprowadzone w życie pojęcie „rażąco niskiej ceny”. Izba uważa, że w założeniach do jej określenia powinna zostać przyjęta wartość średniej ze wszystkich złożonych ofert – ok. 30 % ich wartości. Wynika z tego, iż Zespół stoi na stanowisku, że przy określaniu „rażąco niskiej ceny” nie powinno się posiłkować wyceną szacunkową zamawiającego, bowiem jest ona mało wiarygodna z wielu przyczyn. Z jednej strony – czasowych, w których ta wycena szacunkowa była dokonywana, z drugiej zaś, co Izba w ostatnim czasie zauważa – „organizacyjnych” i „propagandowych”, gdzie wycena szacunkowa jest sztucznie zaniżana w celu uniemożliwienia wyboru oferty ze względu na brak środków niezbędnych do realizacji przedmiotu zamówienia. Precyzyjne określenie „rażąco niskiej ceny” musiałoby polegać na matematycznym obliczeniu, według wzoru (wzorów) uwzględniających ceny z wszystkich złożonych ofert.

Równolegle z zastosowaniem w praktyce eliminowania ofert zawierających „rażąco niską cenę” powinno się wprowadzić metody jej weryfikacji, podczas której nie musi wcale dojść do odrzucenia takiej oferty. Nie może być jednak tak jak w chwili obecnej, że przyjmowane jest przez zamawiającego jedynie oświadczenie oferenta posądzanego o stosowanie „rażąco niskiej ceny” bez jego weryfikacji. Można zastosować np. niekonwencjonalne rozwiązanie polegające na wyjaśnieniu stosowania „rażąco niskiej ceny” składanym przed zespołem, w skład którego wchodziliby zamawiający, instytucja dokonująca pre-kwalifikacji firm (…) oraz losowo wybrany przedstawiciel pozostałych oferentów. Należy również założyć, że ostateczną ocenę „rażąco niskiej ceny” dokonywałby zamawiający.

Kolejnym kryterium, jakie można byłoby zastosować, to okres gwarancji robót z koniecznym jednak wymogiem określenia maksymalnego okresu gwarancji, choćby dlatego, żeby uniknąć absurdalnych terminów. Kryterium gwarancji można powiązać z określeniem warunków utrzymania wykonanego obiektu. W przypadku robót infrastrukturalnych kryterium gwarancji można byłoby połączyć z realizacją robót utrzymaniowych, zarówno letnich, jak i zimowych, odnawianiem oznakowania poziomego i pionowego, koszeniem traw na poboczach i rowach, sposobem usuwania wiatrołomów itp. Określenie jako kryterium sposobu utrzymania obiektów infrastrukturalnych niewątpliwie wiązałoby się z eliminowaniem z postępowania przetargowego firm nie posiadających żadnych sił wykonawczych niezbędnych do realizacji przedmiotu zamówienia, a także jego późniejszego utrzymania.

To samo dotyczy kryterium terminu wykonania przedmiotu zamówienia. Posiłkując się przykładami z innych krajów europejskich, bardziej doświadczonych w stosowaniu przepisów w postępowaniach przetargowych, koniecznym wydaje się, że każdorazowo należałoby określać maksymalny termin zakończenia robót wynikający z opracowanych wcześniej harmonogramów, warunków klimatycznych, środowiskowych oraz przepisów wynikających przy realizacji robót budowlanych. Stosując powyższe kryteria ich wagi mogłyby wynosić: cena – 70%, warunki utrzymania – 15%, gwarancja – 10%, termin wykonania – 5%”.

Powyższe kwestie wymagają poważnego potraktowania i podjęcia działań. Ja to zrobię.

Zwiększenie dostępu wszystkich przedsiębiorstw, w tym małych i średnich, do zamówień publicznych wymaga podjęcia stosownych działań zmierzających do całkowitej eliminacji lub przynajmniej zmniejszenia uciążliwości przetargowych barier. Im większa konkurencja wśród potencjalnych Wykonawców, tym lepiej dla Zamawiającego. Dzięki większej konkurencji będziemy mieli lepsze oferty (wyższa jakość i niższe koszty). CZAS NA UCZCIWOŚĆ W PRZETARGACH. I o to mi chodzi! Nieakceptowalne jest administracyjne ‘wykończanie” polskich przedsiębiorców, jak to było w latach 2007-2013.

Należy wprowadzić w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia wymagania posiadania przez przedsiębiorców ubiegających się o jego realizację potencjału własnego w minimalnej wielkości np. 60 procent, aby uniknąć sytuacji kiedy jedynym aktywem oferenta jest gwarantowana przez bank linia kredytowa. To powoduje rozregulowanie rynku podwykonawców, których potencjał nie zaspokoi potrzeb wszystkich wykonawców i wymusza sięganie po środki sprzętowe do innych branż, które nie mają doświadczenia przy budowie infrastruktury drogowej oraz zjawisko „podkupowania” fachowców z firm mających już bogate doświadczenie.

Zamawiający powinien również w SIWZ wyspecyfikować pozycję określającą koszty pracy w podziale na umowy o pracę i inne umowy cywilno-prawne. Analiza tej wartości pozwoli na weryfikację ofert pod kątem ich zgodności z zapisami Prawa Pracy. W przypadku rażąco niskiej ceny stanowić będzie kolejny element przeprowadzanej przez zamawiającego oceny rzetelności zawartych w ofercie danych. Należy zauważyć, że w związku z faktem, iż zamówienia publiczne są realizowane przez instytucje publiczne lub przez podmioty prywatne z udziałem środków publicznych możliwość zweryfikowania przyszłego wykonawcy w zakresie przestrzegania przez niego praw pracowniczych stanowić również będzie impuls dla firm ubiegających się o zlecenia rządowe lub samorządowe do prowadzenia polityki zatrudniania w sposób gwarantujący poszanowanie zapisów Prawa Pracy.

Na zasadzie podobnej do funkcjonującej „tarczy antykorupcyjnej” należy analogicznie zobowiązać Państwową Inspekcję Pracy do kontroli wszystkich oferentów pod kątem przestrzegania prawa pracy, przede wszystkim w wymiarach: nieprawnego nawiązywania umów cywilnoprawnych, prowadzenia ewidencji czasu pracy, płacy minimalnej, a później monitorowania wykonawcy przez cały okres trwania inwestycji (w tym również na etapie robót wynikających z protokołu końcowego i w okresie gwarancji).

Spis treści: